Aiyana

Tak… jakże inaczej mogłabym zacząć nowy projekt, jeśli nie od historii życiowej 😉 To przecież ona przyniosła mnie do miejsca w którym jestem dziś… Każde cierpienie, każda łza i dzień głębokiej depresji przyprowadziły mnie wprost do… Siebie… Tak…
Oczywiście radość, szczęście i spełnienie też się pojawiały i również przekazały mi wiele wartości, żeby nie było, że nie 😉

Zawsze zastanawiałam się, od dziecka, dlaczego czuję się taka inna. Założyłam więc samoistnie, że ewidentnie coś ze mną jest ‚nie teges’ ! ha ! Nawet dostawałam na każdym kroku potwierdzenia… zaczynając od domu rodzinnego, a na późniejszych znajomościach, czy nawet małżeństwie kończąc… Hmmm…

Tyle lat uciekania od Siebie, próby na siłę wpasowania się w ten świat… I ogromna tajemnica… Wewnętrzne, usilne postanowienie, że nikt nigdy nie odkryje że jestem dziwna ! Trzy, dwa, jeden i lecimy z tym zadaniem- aż 33 lata ! A może nawet dłużej… niezły wynik, co?

Teraz, gdy tak sobie patrzę na tą całą historię życiową, gdzieś tam poniekąd siedząc jeszcze jedną nogą w niemocy i depresji- widzę że to jest nawet zabawne… Wszystko bowiem co sobie wmówiłam jako dziecko, jakoś w tej dorosłości wypełzło… I to w najmniej spodziewanych momentach, u najbardziej zaufanych ludzi (choć to było trochę naiwne zakładać, że wszyscy którzy twierdzą, że są ‚przebudzeni’ w istocie kumają o co do końca tu chodzi w tym wszystkim).

A Ty pewnie wiesz? – zaraz ktoś zapyta… Szczerze- to pojęcia nie mam… Kiedy to całe wariactwo z tą duchowością się zaczęło w moim życiu- pewna byłam, że już wiem wszystko… a teraz te kilka lat później- mogę autentycznie powiedzieć, że najmniejszego pojęcia nie mam o co w tym wszystkim chodzi- i coraz mniej mnie to obchodzi…

Jedyne co jeszcze ze mną rezonuje, a w sumie to rezonuje od niedawna, choć na logikę to pojęcia nie mam o czym to jest- bo mózgownica paruje niczym stara lokomotywa, a czerwony alarm zaczyna dzwonić w uszach z przeciążenia próby wytłumaczenia sobie tego… gdzieś tam mój umysł odnalazł spokój w filozofii non duality… (to w ogóle jest filozofia??? Sorry- nie wiem i nie chce mi się sprawdzać jak to zwą…) Najważniejsze, że na czucie- wszystko jest jasne- zgodne, oczywiste- spróbuj jednak to sobie poukładać w głowie w całość- powodzenia ! 😛


Tak… wielokrotnie już moja głowa stwierdzała, że jestem wariatką i natychmiast muszę przestać publicznie się ośmieszać ! Ale co ja poradzę, że gdzieś we mnie ciągle panuje ten impuls dzielenia się tym wszystkim- bez wzgledu na to ile jeszcze osób z rodziny wezwie do mnie karetkę 😛 ! 🙂

Miałam wcześniej inny projekt… egzystencję. Dalej mam, ale już nie sama 🙂 Tam dzieliłam się ‚Swoją Prawdą”… ale pokasowałam większość rzeczy, jedynie ten kreatywny content został, bo to niemalże artystyczne dzieła ! 🙂 i pomocne też mogą być- tak przynajmniej mówi wielu ludzi (a niektórzy mówią, że przemawia przez mnie tylko ZUO, ale może po prostu „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro”, jak to wspomniał gdzieś Goethe 😉 To by wiele wyjaśniało… 😉

Dobrze, odpuścmy już sobie ten żartobliwy ton i weźmy się za to życia na poważnie… Bo właśnie, w moim życiu od kilku lat wszystko się zrobiło tak śmiertelnie- duchowo- poważne… Ehhh (pisząc to westchnęłam dwa razy, bo nie dość że wieloletnia – choć ceniona bo była wielce potrzebna do cucenia mej osoby ze snu o osobie ;P – depresja, to jeszcze ta POWAGA…)
A przecież Życie nie jest w ogóle na serio… to czym my się w ogóle przejmujemy? A może to tylko ja się przejmuje i widzę to w innych? Jakich innych- przecież tu nie ma nikogo poza mną ! HAHA… No pięknie…

Chciałam napisać tak na poważnie (znowu) o tych myślach… O tym, że nam nie służą… O tym, że nie są prawdziwe, potrafią łzeć jak z nut… Wierzyłam Im ponad 30 lat, więc uważam się za jakiegoś tam eksperta ;P
To całe nasze cierpnienie (ewentualnie tylko moje), te doły, kłótnie i inne dziwne stany- one wszystkie biorą się z tego mentalnego komentarza ! A w większości (o ile nie w całości) to nie są nawet nasze myśli- ot jakieś tam energie przepływają a my je odbieramy i uważamy, że to MOJA MYŚL i że pochodzi z tego i tego, wzięła się dlatego i tego i powoduje we mnie to i owo… a potem w to wierzymy, stajemy się tym, sklejamy i PYK- już nie jesteśmy nielimitowaną świadomością, tylko jakąś tam myślą znikąd… Naprawdę to jest całkiem zabawne. Nadal uważam, że OK- świadomości nie można zobaczyć, gdyż nią jesteś- ale jednak popcorn to Ona wcina oglądając nasze historie życiowe i nikt mi nie udowodni, że nie wcina !

Nie wiem czy ktokolwiek zrozumie ten wpis… w sensie że wyłapie o co chodziło autorce- bo ja sama siebie chwilami ledwo łapię… No więc idę dalej, słuchając tych, którzy już nie zapominają kim są- Eckharta Tolle, Nityę, Moojiego, ale też coraz bardziej słuchając siebie…

Dlatego też wszem i wobec obwieszczam (jakie to uroczyste !), ze tutaj, na tej stronie wpisy będą inne, bardziej moje (nie że jakieś szczególnie profesjonalne czy naukowe- choć takie może też gdzieś się zaplączą…)… takie proste, zwykłe i prawdziwe- co mi tam ślina na język przyniesie… 😀

Projekt też będzie inny- również prosty, zwyczajny i prawdziwy- na ile tylko jestem w stanie- ale czy nie zawsze jesteśmy prawdziwi jak tylko umiemy? A może umiemy cały czas, tylko znowu tym myślom kłamliwym wierzymy?

Z tym pytaniem Was zostawię, bo szczerze to straciłam trochę wątek tego co chciałam napisać… Może nie czas na to, może jeszcze przyjdzie… A może nie- najważniejsze to poddać się przepływowi TEJ CHWILI, bo żadnej innej nie ma- ani przeszłość (już odeszła), ani przyszłość (nigdy nie nadejdzie, bo zawsze wówczas będzie teraźniejszością) nie istnieje… więc po prostu- jest jak jest i skoro zniknęło, to po co na siłę coś pisać, co napisane najwyraźniej TERAZ być nie chcialo 😛

Pamiętajcie jednak, że ZAWSZE i BEZ WZGLĘDU NA WSZYSTKO jesteście Piękni, Właściwi i Zasługujecie na wszystko co najwspanialesze, a reszta wynika tylko z tych ściemniających myśli- co i tak jest OK, ale łatwiej się żyje, gdy się to zauważy.

Aiyana 🌼

4 komentarze do “Aiyana

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s